Bydgoszcz z lądu, wody i… z góry!

21 sierpnia br. sześciu naszych mieszkańców wybrało się na wycieczkę do Bydgoszczy. Podobno Bydgoszcz najlepiej poznaje się z różnych perspektyw, tego dnia postanowiliśmy to sprawdzić.

Zwiedzanie zaczęliśmy od spokojnego spaceru. Kolorowe kamieniczki odbijające się w wodzie, spokojna Młynówka i urokliwe zakątki Bydgoskiej Wenecji sprawiły, że można było poczuć się trochę jak na wakacjach. Zamiast gondoli mieliśmy… flisacką łódź! Z jej pokładu zobaczyliśmy Bydgoszcz z zupełnie innej strony. Rejs po Brdzie był jedną z największych atrakcji naszej wycieczki. Woda, słońce, piękne widoki i miasto mijające nas z obu stron – czego chcieć więcej?

Później przyszedł czas na Młyny Rothera. Weszliśmy na taras widokowy, skąd Bydgoszcz wyglądała jeszcze ciekawiej. Z góry mogliśmy podziwiać Wyspę Młyńską, Brdę i zabytkową część miasta. Młyny, które kiedyś służyły do pracy i produkcji, dziś dają przede wszystkim okazję do spotkań, zwiedzania i podziwiania miasta z góry.

Skoro byliśmy już w samym sercu Bydgoszczy, nie mogliśmy pominąć Starego Rynku. Tam czekała na nas słodsza część każdej dobrej wycieczki – lody i kawa. I chyba właśnie wtedy wszyscy zgodnie uznali, że Bydgoszcz zdecydowanie zasługuje na kolejną wizytę.

To był naprawdę udany dzień – trochę spacerowania, trochę zwiedzania, trochę pływania, dużo rozmów i jeszcze więcej powodów do uśmiechu. Bydgoszcz poznaliśmy z każdej możliwej strony: z lądu, z wody i z wysokości Młynów Rothera. Do Warzyna wróciliśmy zadowoleni, pełni wrażeń i z myślą, że na kolejnej wycieczce też koniecznie musi znaleźć się coś dobrego na deser!